Wełna czy włóczka?

Dziś opowiem o wełnie. Bo nie wiem, czy wiecie, ale:

Włóczka to nie znaczy to samo, co wełna!

Chociaż czasem nawet panie w pasmanterii mylą te pojęcia…

Włóczka, to skręcone razem włókna – naturalne, sztuczne bądź syntetyczne, albo ich mieszanki (o włóknach napisze innym razem). Włóczka może być przędziona ręcznie (na kołowrotku lub z pomocą wrzecion) przez prządkę lub mechanicznie (przemysłowo) w przędzalni.

wełna to ścięte runo (sierść, włosy) zwierząt zazwyczaj hodowanych specjalnie do tego celu. Żadne włókna syntetyczne ani sztuczne nie są wełną, ale spotkać możemy sztuczną angorę, moher czy kaszmir (faux/fake angora, mohair, cashmir).

Chciałabym wierzyć, że wszystkie swetry, szale, spódnice oraz włóczki (te milusie oraz te gryzące) rosną na szczęśliwych owieczkach, lamach, kózkach i królisiach hasających radośnie po pachnących łąkach. A ludzie chronią je przed stresem i niesmacznymi roślinami. I że kiedy zwierzakom jest za ciepło lub przychodzi pora linienia, to opiekunowie delikatnie pozbawiają je nadmiaru futra.

Niestety. Rzeczywistość nie jest tak różowa.

Największe znaczenie dla przemysłu ma wełna owcza. Więc głównie o owczej wełnie tutaj piszę.

Wełna jest włóknem organicznym, otrzymywanym ze zwierząt i ze względu na sposób jej pozyskania możemy ją podzielić na:
– czystą żywą wełnę,
– wełnę „martwą” czyli wełnę skórną, wełnę garbarską oraz wełnę futrzarską,
– wełnę wtórną.

Czysta żywa wełna (żywa wełna, wełna ze strzyży, pure wool, pure new wool, virgin wool)

wełna szetland
Czysta żywa wełna z owcy rasy szetland – ręcznie strzyżona, prana oraz gręplowana.

to wełna pozyskiwana poprzez strzyżenie bądź wyczesywanie kudłatego zwierzęcia. Raz bądź dwa razy do roku (ale nie rzadziej, bo nadmiar nieściętego runa szkodzi owcom: przegrzewają się, w martwym naskórku składają jaja owady, rozwijają się grzyby i drożdże). Jakość i właściwości wełny są zależne od gatunku zwierzęcia i jego rasy, od miejsca chowu, od warunków w jakich bytowało (sposób pielęgnacji, jakość żywienia), od jego zdrowia i wieku. A także metod strzyżenia, sposobu segregowania, prania, gręplowania, czesania, przędzenia i farbowania runa.

Najdelikatniejsza owcza wełna pochodzi z pierwszego strzyżenia młodego jagnięcia. A tak w ogóle – najcieplejsza i najlżejsza wełna pochodzi od wołów piżmowych mieszkających daleko na północy.

Wełna „martwa” – to niestety najczęściej spotykana wełna w przemysłowej produkcji odzieży i włóczek.

Włóczki „z fabryki”.

Wiem, ja też wolałabym, żeby to nie było prawdą… Wełna ta nie posiada takich samych właściwości jak strzyżona wełna zwierząt zdrowych i żywych. Praktyki pozyskiwania runa z martwych zwierząt uszkadzają włókna, które stają się słabe i łamliwe. Ilość zastosowanych środków chemicznych w procesie produkcji, pozbawia ją elastyczności i miękkości – wełna ta jest matowa i drapiąca. Jej słabą jakość ratuje się dodatkami innych włókien naturalnych a przede wszystkim syntetycznych – stąd coraz częściej spotykamy niedrogą i dość miękką wełnę typu „superwash” lub merynosa z dodatkiem np poliamidu.

Wełnę taką można pozyskiwać mechanicznie lub chemicznie:
z martwych zwierząt (chorych, starych oraz zabitych owiec rzeźnych),
– ze skór odwłosionych chemicznie w garbarniach,
– z resztek pozostałych po szyciu futer.

Wełna wtórna (ponowna) – powtórnie przetworzona, powstaje z rozwłóknionych ścinków, resztek pochodzących z produkcji włóczek / dywanów / ubrań lub ze szmat wełnianych (utylizowanych niesprzedanych ubrań, tkanin, dzianin etc).

Powstałą masę przerabia się na przędzę. Podczas tego procesu nie da się uniknąć uszkodzeń włókna. Ale z całą pewnością można powiedzieć, że recycling jest ekologiczną i praktyczną metodę obchodzenia się z wełnianymi „śmieciami”.

Jak widzisz wełna wełnie nierówna.

Częstym argumentem w dyskusjach o wełnie jest udowadnianie, że mieszanki wełny z syntetykami są delikatniejsze, lepsze. Że nie drapią, że lepiej znoszą użytkowanie i są łatwiejsze w pielęgnacji. Pojawiają się głosy o wyższości merino-poliamidach i superwash nad „zwykłym” merynosem, czy cormo.

Jednak naturalnej czystej żywej wełny nie da się nijak porównać z wełną pozyskaną z martwych owiec nawet, jeśli jest ulepszona chemicznie .

Ogólnie rzecz ujmując wełna “martwa” ma słabą jakość. Można zwiększyć jej wytrzymałość (ale to nie jakość) :
– poprzez dodanie syntetycznych trwałych włókien,
– poprzez namaczanie czy też powlekanie włókien wełny w roztworach syntetycznych włókien.
W przypadku takich mieszanek chętnie podkreśla się łatwość pielęgnacji oraz trwałość – tak, to jest prawda, jeśli porównuje się wełnę z tymi dodatkami do martwej wełny bez dodatków. Gdzie tam im obu do czystej żywej wełny!
Należy też pamiętać, w jaki sposób powstają syntetyki i jakie są ich zalety, a jakie wady.

I samemu rozważyć czy chcemy mieć wełnę 100% czystą i prawdziwą, czy też taką z syntetycznymi dodatkami.

Należy też nadmienić, że „czystą żywą wełną” chwalą się nawet ci producenci, w których produktach jest jej procentowo niewiele. Natomiast o „wełnie martwej” (skórnej, garbarskiej, czy futrzarskiej), która jest niezwykle powszechna, nie mówi nikt. Wystarczy napisać na metce „wełna” i załatwia to całą sprawę. Jedyny sposób, by dowiedzieć się, skąd ona pochodzi, to skontaktować się z producentem. Niemniej, ja zawsze polecam kupować u zaufanego źródła – wybierz prządkę.

I krótko na koniec: dlaczego wełna gryzie? Mam „uczulenie” na wełnę!

Pi pierwsze „uczulenie” – alergia na lanolinę jest niezwykle rzadka, często mówimy „mam uczulenie” bo drapią nas wyroby z wełny.
Nie każda wełna gryzie! Robi nam krzywdę głównie ta słabej jakości. Ponieważ nie nadaje się ona do noszenia na skórę. Po prostu. Niestety producenci nie dbają zbytnio o nas i proponują nam ubrania z beznadziejnej, byle jakiej i taniej wełny.

Wełna gryzie, ponieważ:

  • wełna pochodzi z martwych zwierząt – ma zniszczone włókna, które są kruche, ostre i mało elastyczne,
  • w wyniku zastosowania wielu agresywnych środków chemicznych czysta żywa wełna stała się bezwartościowa: sucha i krucha, całkowicie pozbawiona lanoliny,
  • wełna pochodzi z owiec o sztywnych i ostrych włosach okrywowych, absolutnie nie nadających się na ubrania noszone „przy skórze”,
  • wełna pochodzi z nieodpowiednio hodowanych a być może nawet zaniedbanych owiec.

Czy teraz już wiesz skąd pochodzi Twoja wełna?
Masz jakieś pytania?

xxx
Anna

czysta żywa wełna rodzaje wełny wełna wełna na druty włóczka

4 thoughts on “Wełna czy włóczka?”

    1. Anna Wiesek-Stawowy

      zgadzam się, to okropne. na szczęście możemy pytać i zdobywać wiedzę, by wybierać odpowiedzialnie.

      1. Anna Wiesek-Stawowy

        Wybacz, że tak długo nie odpisywałam, ale zapytałam kilka sieciówek (The Edinburgh Woollen Mill, Zara, M&S) o źródła pochodzenia ich kaszmirowych sweterków no i wciąż czekam… Z czystym sumieniem mogę polecić małe pracownie, które głośno mówią o tym, skąd mają wełnę. Np Atelier Barbary Kwater http://www.barbarakwater.fr/

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *